Październik przyniósł najmłodszym uczniom wyjątkową odmianę od szkolnej rutyny. Klasy I-III wzięły udział w zajęciach terenowych, podczas których dzieci uczyły się czytać las jak książkę – tropiły zwierzęta, rozpoznawały rośliny i zadawały pytania o wszystko, co rośnie, żyje i zostawia ślady w runie leśnym.
Las jako miejsce pełne historii
Zajęcia poprowadziła Pani Patrycja Kamińska ze Służby Leśnej, dzięki której – jak podkreślają organizatorzy – las przestał być dla dzieci „zbiorem drzew”, a stał się przestrzenią pełną fascynujących opowieści. Uczniowie mogli przekonać się, że przyroda to nie tylko tło, ale żywy organizm, który można obserwować i o którym warto rozmawiać.
Na zakończenie dnia rozpalono ognisko. Był to moment, w którym połączyły się dwa najważniejsze elementy szkolnej edukacji: ciekawość świata i bycie razem. Jak zaznaczono w relacji, takie lekcje „zostają w głowie i trochę pachną dymem z ogniska”.
Edukacja w terenie – dlaczego to działa?
Zajęcia poza murami szkoły są coraz częściej doceniane przez nauczycieli i leśników. Kontakt z naturą wspiera koncentrację, rozwija spostrzegawczość i uczy współpracy w grupie. Dla najmłodszych uczniów to także okazja do przełamania barier i poznania rówieśników w mniej formalnych warunkach.
Inicjatywa wpisuje się w działania edukacyjne Lasów Państwowych, które od lat prowadzą programy przybliżające dzieciom i młodzieży rolę lasu w ekosystemie. Nadleśnictwo Jeleśnia aktywnie włącza się w takie przedsięwzięcia, pokazując, że nauka może być przygodą.
„Dziękujemy Pani Patrycji Kamińskiej ze Służby Leśnej, która pomogła naszym najmłodszym spojrzeć na las nie jak na zbiór drzew, ale jak na miejsce pełne fascynujących historii” – czytamy w relacji szkoły.
Takie doświadczenia na długo pozostają w pamięci uczniów i z pewnością zachęcą ich do kolejnych wypraw w teren.
Źródło: Zespół Szkół nr 2 w Jeleśni
Fot. facebook.com

